Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Wycieczka do Francji

  • Drukuj

WYCIECZKA DO FRANCJI W dniach 8 – 16 czerwca 2012 duża grupa młodzieży z naszej szkoły wraz z opiekunami: p.Agatą Kaczmarczyk, p.Jolantą Magdą i p.Dorotą Stamirowską wyjechała na piękną wycieczkę do Francji. Pierwszym ważnym punktem naszej podróży był oczywiście PARYŻ – miasto, chyba najbardziej znane wśród stolic Europy. Autokar zawiózł nas wprost pod Wieżę Eiffla, nieoficjalny symbol Paryża.

Warto było wjechać na samą górę, aby docenić piękno miasta i odszukać z wysokości ponad 300 metrów znane nam zabytki. W czasie trzydniowego pobytu udało nam się zobaczyć największe i najbardziej rozpoznawalne atrakcje Paryża. Udaliśmy się oczywiście do Luwru – jednego z największych muzeum na świecie, którego wszystkich skarbów nie da się zobaczyć podczas krótkiej 2-godzinnej wizyty, ale z pomocą przewodnika – sympatycznego pana Mariusza, bez trudu odnaleźliśmy Monę Lizę i wiele innych słynnych obrazów, które do tej pory mogliśmy podziwiać jedynie w książkach i albumach. Zobaczyliśmy Wenus z Milo, Nike z Samotraki, cykl Niewolników Michała Anioła, kodeks Hammurabiego... mimo dużego zmęczenia, nikt nie chciał się zgubić i nikt nie żałował tej wizyty. Mogliśmy również podziwiać kolekcję obrazów słynnych impresjonistów w Muzeum d’Orsay, Katedrę Notre-Dame i wyspę Cité, Dzielnicę Marais i Centrum George’a Pompidou, Ogrody Tuilleries, Plac Concorde, Łuk Triumfalny i Pola Elizejskie, Dzielnicę Łacińską z Sorboną, Panteonem i Ogrodem Luksemburskim, Dzielnicę Montmartre z bazyliką Sacre-Coeur, nowoczesną dzielnicę Défense. Przemierzyliśmy wiele kilometrów na piechotę, płynęliśmy statkiem po Sekwanie, udaliśmy się do Wersalu – wspaniałego pałacu króla Ludwika XIV, najwytrwalsi zapuszczali się w najpiękniejsze zakątki słynnych ogrodów, mimo że potem biegiem musieli wracać na miejsce zbiórki. Nagrodą za trudy zwiedzania był kolejny dzień wycieczki i całodzienna zabawa w Parku Asteriksa. Nawet sceptycy, którzy wcześniej nie wykazywali zainteresowania parkami rozrywki przyznali, że był to świetny pomysł. Piękna sceneria i roślinność, możliwość przejażdżki na najwyższych kolejkach, ale także pokazy delfinów i masę innych atrakcji.  Z chłodnego Paryża udaliśmy się na południe Francji, do słonecznej Prowansji. Mijamy charakterystyczne prowansalskie domy w kolorach kremu, beżu i ochry z fioletowymi okiennicami, przypominającymi pola kwitnącej w lipcu lawendy. Prowansja to kraina wina, oliwy, lawendy, melonów, ziół, tysiąca zapachów – stąd już niedaleko do Grasse, gdzie zwiedzamy perfumerię Fragonard – tutaj produkowane są perfumy i kosmetyki wyłącznie z naturalnych roślin, ziół i kwiatów.  Dla miłośników słońca, gór, morza i najpiękniejszych krajobrazów – Lazurowe Wybrzeże. Już wiemy dlaczego właśnie „lazurowe” – takiego koloru morza nie ma podobno z żadnym innym miejscu. Udajemy się do Cannes, gdzie (oczywiście spacerem) przemierzamy miasto wzdłuż plaży, portu, aż do Pałacu Festiwali Filmowych, gdzie dziewczyny robią sobie zdjęcia na słynnym czerwonym dywanie i odnajdujemy odciśnięte w płytkach chodnikowych dłonie słynnych gwiazd. W Nicei możemy odpocząć chwilę na plaży, ale już czeka na nas kolejka, którą przejeżdżamy przez piękną starówkę i wjeżdżamy na górę zamkową, królującą nad miastem.  Kolejny dzień – to wizyta w Księstwie Monaco i kolejne atrakcje: Pałac Książęcy i Katedra, muzeum Oceanograficzne oraz przepiękny ogród tropikalny, wieczorny spacer do Monte Carlo, gdzie chłopcy (i nie tylko) oszaleli na widok rzadko u nas spotykanych, luksusowych aut. Niestety nie udało nam się zagrać w kasynie, ale za to chętni wycieczkowicze mogli wykąpać się, albo chociaż zanurzyć nogi w Morzu Śródziemnym. No i rzecz jasna – krajobrazy, których nawet nie staram się opisać.  W drodze do Polski odwiedzamy jeszcze miasto na wyspach – Wenecję, po której oprowadza nas rodowita, niezwykle energiczna i świetnie mówiąca po polsku Wenecjanka. Z Placu Świętego Marka wędrujemy wąskimi uliczkami, mijając przepływające obok gondole, aż do mostu Rialto. Wielu z nas kupuje słynne maski, wyroby ze szkła weneckiego i inne pamiątki. Na koniec dnia – pizza dla wszystkich. Mam nadzieję, że mimo zmęczenia, wróciliście pełni wrażeń i doceniliście piękno oglądanych wspólnie miejsc. Życzę Wam równie wspaniałych wrażeń na kolejnych wyjazdach. Tych, którzy nie mogli z nami pojechać zapraszamy do obejrzenia zdjęć.

 Opiekun: Jolanta Magda