Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


„Mój bracie – czekam na Ciebie…”

Piękna, słoneczna pogoda, sobota - 9 września br., a autokar pełny. Nikt nie narzeka, nikt nie mówi, że to wolny dzień… Dla większości uczniów będzie to pierwsze takie spotkanie, a będzie ono nietypowe… Miejscem spotkania jest bowiem warszawskie ZOO. Dlaczego ZOO? – pytali uczniowie. Nie było lepszego miejsca na warsztaty? Nie tym razem. ZOO pasuje idealnie. W tym roku będziemy rozmawiać o Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Będziemy mówić o polskich Sprawiedliwych. O ludziach, którzy w nieludzkich czasach pokazali kryształ swego charakteru. Medal Sprawiedliwego otrzymało ponad 6700 Polaków. To Polacy stanowią największą na świecie grupę uhonorowaną tym, najwyższym w Izraelu, odznaczeniem cywilnym przyznawanym nie Żydom za ratowanie Żydów w czasie II wojny światowej. Wśród odznaczonych wielkie i dobrze dziś znane nazwiska: Irena Sendlerowa, Jan Karski, Władysław Bartoszewski, Tadeusz Pankiewicz, ale również Jan i Antonina Żabińscy. Małżeństwo Żabińskich w czasie II wojny światowej ratowało uciekających z warszawskiego getta Żydów i ukrywało ich na terenie ogrodu zoologicznego. Niektórzy z nich znaleźli schronienie w piwnicach willi Żabińskich stojącej do dnia dzisiejszego na terenie ZOO. Ale wśród odznaczonych nie brakuje również mieszkańców naszego miasta. Historią legionowskiej Sprawiedliwej, historią Pani Danuty Szklarek i jej matki Olgi Jagiełłowicz, nasi uczniowie podzielili się ze swoimi rówieśnikami z Izraela. Opowiedzieli o nocy likwidacji legionowskiego getta. O domu na Cegielni 9, w którym w dwóch skrytkach (pod podłogą i na stryszku) przez dwa lata ukrywali się Żydzi. Mówili o silnej i odważnej młodej kobiecie – Danucie Szklarek, która swą decyzją ocaliła pięcioosobową rodzinę Zawiesińskich.

Ale przecież nie samą historią żyje człowiek… Po warsztatach historycznych przyszła pora na integrację, śpiewy, tańce i rozmowy. Oddajmy więc głos naszym uczniom:

Gabriela Bonecka (kl. 2b) – „Jakie są moje odczucia po spotkaniu z młodzieżą z Izraela? Było to zupełnie coś innego, niż się spodziewałam! Są niesamowicie otwarci, ochoczo podchodzą do każdej osoby i są w stanie porozmawiać z nami na każdy temat. Jestem pod wrażeniem ich poziomu języka angielskiego. To zdecydowanie przyjaciele na całe życie! Każdy z nich ma bardzo barwną osobowość, można z nimi rozmawiać zarówno na poważne, jak i luźne tematy, co jest imponujące. Gdy rano przygotowywałam się do spotkania, bałam się,  że będzie panować niezręczna cisza, że Izraelczycy będą „sztywni”, mówiąc kolokwialnie, a okazało się, że jest zupełnie inaczej! Miałam niesamowitą grupę. Bombardowali mnie pytaniami. Nie byłabym w stanie ciągle odpowiadać, więc na szczęście Karol mi w tym pomagał. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, kiedy już mogliśmy swobodnie rozmawiać na tematy nas interesujące. Jedynym minusem tego spotkania był bardzo ograniczony czas. Z wielką chęcią przyjęłabym ich do domu albo chociaż spędziła z nimi cały dzień np. oprowadzając ich po najpiękniejszych zakamarkach Warszawy. Przez te dwie-trzy godziny niesamowicie się z nimi zżyłam i na milion procent utrzymamy dalszy kontakt!”

Aleksandra Werwińska (kl. 2c) – „Kiedy pierwszy raz, przed wakacjami, usłyszeliśmy o projekcie byliśmy zarazem podekscytowani, jak i przerażeni. Fakt, że uczniów szkoły izraelskiej, z którymi trzeba będzie  komunikować się w języku angielskim będzie 150, a nas zaledwie 40 budziło niepokój i stres - jak się okazało, całkowicie niepotrzebnie. Opiekunowie podzielili nas na 5 grup, w których zostaliśmy pomieszani z rówieśnikami z Ramat ha Sharon. Właśnie w tych zespołach rozmawialiśmy o Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Potem przyszedł czas na integrację, wspólne gry, zabawy, śpiew i tańce. Nasi izraelscy koledzy okazali się bardzo ciekawi naszych zajęć, kultury, hobby, szkoły, muzyki itp. Ich otwartość i pozytywna energia, wręcz nas zaskoczyła.  Myślę, że ten wyjazd na długo zostanie w mojej pamięci. Wspólnie spędzona sobota, nowo poznani ludzie, rozmowy na tematy poważne i te luźniejsze, a przy tym wszystkim szkolenie języka angielskiego to na pewno nie czas stracony, tylko ciekawe i wyjątkowe doświadczenie, które dostarczyło nie tylko wiedzy, ale też frajdy.”

Spotkanie polsko – izraelskie „Bliżej Siebie” doskonale wpisuje się w założenia projektu „Młody Europejczyk, czyli ja” realizowanego przez naszą szkołę w ramach Programu Erasmus +. Otwartość i tolerancja – czy można jej uczyć w lepszy sposób? Uczenie przez bycie ze sobą i dialog pozwala naszym uczniom zburzyć stereotypy myślowe i czyni ich świadomymi obywatelami Europy.

Koordynatorami projektu po polskiej stronie są nauczyciele: Magdalena Idzik (język angielski), Agnieszka Filipowicz (język angielski) i Kinga Cieślak (historia). Zorganizowanie spotkania dla prawie 200 uczniów było wyzwaniem. Rok szkolny dopiero się zaczął…

Kinga Cieślak (koordynator projektu)

 

 

.