Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Poławiacze pereł

W 2012r . szkoła nasza typowała dwoje uczniów : Adę Dębską( ucz. kl. 3b ) i Jędrzeja Jarockiego ( ucz. kl. 2a ). Projekt ten sfinansowany został dla naszych uczniów przez Starostwo Powiatowe w Legionowie.
Oto opinie uczestników tego przedsięwzięcia:

„Wszystko zaczęło się 22 lipca bieżącego roku, kiedy dojechałam do Krakowa. Stanęłam przed budynkiem „Nawojki” i zabrałam walizki z samochodu. Z początku miałam mieszane uczucia. Myślałam sobie „pewnie przyjadą same mądrale, albo wszystko będzie w formie zwykłego, nudnego obozu”. Jak się okazało, nie mogłam pomyśleć nic bardziej mylnego.
Już po kilku godzinach spędzonych z ludźmi, którzy tak jak ja przyjechali na szkołę letnią wiedziałam, że z pewnością nie są to szare postacie. Wszyscy tam obecni mieli przeróżne osobowości, pasje, zainteresowania, co sprawiało, że każdy z nas był inny i niepowtarzalny.
Na wyjeździe, każdy z nas został przydzielony do jednego z czterech kampusów tematycznych: neurobiologicznego, literacko-dzennikarskiego, kulturoznawczego (w którym byłam) oraz nowych technologii. Codziennie rano, na drzwiach naszej kadry wisiał całodniowy (oraz nocny jak też się zdarzało) plan dnia. Zwykle mieliśmy po 6 godzin zajęć tematycznych (z przerwą obiadową w połowie), ale nietypowych i ciekawych. Pierwsze trzy godziny miały charakter bardziej teoretyczny, NIE nudny. Zajęcia te, odbywały się we „Wszechnicy” Uniwersytetu Jagiellońskiego. W drugiej połowie dnia chodziliśmy do miejsc pasujących tematycznie konkretnemu kampusowi . Kampus, do którego należałam ja, miał wyjścia do słynnych krakowskich galerii sztuki, Fabryki Szindlera oraz innych, ciekawych miejsc, w których co i raz mieliśmy styczność z kulturą i pięknem. Co drugi dzień, chodziliśmy do „Rotundy”, gdzie zostaliśmy przydzieleni do jeszcze innych sekcji, o charakterze wyłącznie artystycznym: muzycznej, teatralnej, tanecznej oraz plastycznej. Każdy z nas, mógł dokonać wyboru, w której ze sztuk czuje się najlepiej. Właśnie na tych zajęciach, przygotowywaliśmy program do Koncertu Finałowego, który miał miejsce ostatniego dnia projektu, w piątek. Jednakże, nasz pobyt w Krakowie nie opierał się tylko i wyłącznie na zajęciach. Wieczorami (i nocami) organizowano nam przeróżne atrakcje, takie jak wyjścia do tanecznych klubów i nauka Salsy, całonocne gry integracyjne na terenie całego Krakowa, czy wspólne ogniskowanie.
Pierwszy raz w życiu spotkało mnie coś takiego. Nigdy wcześniej nie spodziewałabym się, że w przeciągu zaledwie dwóch tygodni, można tak bardzo zżyć się z naprawdę sporą grupą osób (było nas około 50 uczestników, oraz wspaniała i przyjacielska kadra). Jedyne, co mogę powiedzieć, to fakt, że takich projektów powinno być zdecydowanie więcej. Na dzień dzisiejszy mam nowych przyjaciół z każdej strony Polski, większą pewność siebie i wiarę w to, że marzenia się spełniają. To były najlepsze dwa tygodnie mojego życia i gdybym mogła, zrobiłabym wszystko by przeżyć to po raz drugi.” (Ada Dębska )

„ Gdy dowiedziałem się, że dwa tygodnie swoich wakacji spędzę na warsztatach (w moim przypadku) informatycznych, nie wiedziałem, co o tym myśleć. Pierwsze dni w Krakowie,
w którym odbywały się zajęcia, były bardzo interesująco zorganizowane. byśmy mogli jak najlepiej wykorzystać wakacyjny czas. Od razu po śniadaniu zaczynały się pierwsze zajęcia naukowe, po nich jedliśmy obiad i dostawaliśmy (maksymalnie!) dwie godziny wolnego. Potem przychodził czas na zajęcia rozwojowe i artystyczne. Szybki powrót na kolacje i gdy większość uczestników miała już nadzieję na odpoczynek, okazywało się, że to jeszcze nie wszystko. W naszym dziennym planie, na samym dole listy zawsze widniało słowo: NIESPODZIANKA. W praktyce oznaczało to nocny wypad do centrum Krakowa, gdzie mieliśmy okazję odwiedzić najróżniejsze kluby, uczestniczyć w grach terenowych, czy po prostu poznać Kraków od zupełnie innej strony. Starannie wybrani przewodnicy sprawiali, że nawet zwykła wycieczka po rynku starego miasta była ciekawym spędzeniem wolnego czasu.
Wszystkie zajęcia były prowadzone w sposób bardzo wciągający i niestandardowy. Po pierwszym tygodniu, gdy wszyscy przyzwyczaili się do bardzo aktywnego spędzania czasu, drugi minął całkowicie niezauważenie. Były to świetnie zagospodarowane dwa tygodnie, kiedy wypoczywając zdobywaliśmy cenną wiedzę.” (Jędrzej Jarocki )

  • zdjcie2
  • zdje4

  • zdje5
  • zdje6

  • zdje7
  • zdje8

  • zdje9
  • zdjecie1

  • zdjecie3
.